środa, 18 listopada 2015

Niekosmetycznie - my current wish list ;)

 

 1. Wysokie, klasyczne, wygodne kalosze:


Źródło: www.hunterboots.com



Zdecydowanie mój must have numer jeden na ten moment - w Londynie ostatnio wciąż leje, wieje i wszystko co najgorsze ;) Chcąc przetrwać, nie spędzając 24/7 w domu, trzeba się zaopatrzyć w porządne kalosze. Inwestycja spora, ale myślę, że warto, bo na lata. Ten model to teraz mój ulubiony, oczywiście czarne, bo do wszystkiego. Plusem jest dla mnie, że są matowe, a nie błyszczące. Klasyka zawsze w modzie. Są cudowne :)



Teraz troszkę kosmetycznie, czyli...


2. Beauty Blender
 Źródło: www.google.pl


Za każdym razem gdy codziennie rano robię sobie makijaż, nakładając korektor pod oczy zastanawiam się, jak mogę wciąż jeszcze nie mieć tej cudownej gąbeczki. Życie z nią wydaje się o wiele prostsze ;) Myślę, że jest idealna głównie do nakładania korektora i rozświetlacza pod oczy oraz poprawek w tym obszarze w ciągu dnia. Na pewno napiszę jak się sprawdza, gdy już ją zdobędę.




3. Matcha organic green tea powder

Źródło: www.amazon.co.uk 
 
 
O sproszkowanej zielonej herbacie i jej dobrych właściwościach słyszałam już dawno. Ale nie za bardzo wiedziałam, jak ją spożytkować kulinarnie. Do kupienia i spróbowania zachęcił mnie ostatnio vlog Nissiax83, gdzie Aga pokazała jak zrobić green tea latte w wersji wegańskiej. Wyglądało przepysznie. Tutaj w niektórych Starbucks'ach można kupić taką kawę, ale nigdy nie miałam okazji spróbować.



4. Świeczki na nastrojowe jesienne wieczory

Źródło: www.google.com


Uwielbiam świeczki! Szczególnie w takim okresie jak teraz. Szybko robi się ciemno, na zewnątrz coraz chłodniej... Nie ma wtedy nic lepszego niż czytanie książki pod kocem, z herbatą i zapalonymi świecami w pokoju. Przydałby się jeszcze kot na kolanach :( No ale wszystkiego mieć przecież nie można. Mimo ceny, choruję ostatnio na Yankee Candle i Diptyque Paris. Muszę poszukać fajnego zapachu i sobie sprawić chociaż jedną z nich, żeby umilić sobie ten zimny czas.



5. Buty do treningu

Źródło: www.nike.com


Jako, że ostatnio mnie nosi i zaczęłam się wkręcać na nowo w trenowanie i diety (i nie mam na myśli absolutnie odchudzania), stwierdziłam, że przydałaby się na dobry początek porządna para butów. Te, które miałam do tej pory, po czasach w których biegałam, nie wyglądają już najlepiej. Może zapiszę się w końcu na siłownię? Chyba pora przełamać lody :)





Linki do sklepów/stron internetowych z rzeczami wymienionymi powyżej:


1. Women's original refined back strap wellington boots, cena: 150 funtów
http://www.hunterboots.com/womens-tall-wellingtons/womens-original-refined-back-strap-wellington-boots/black/1523

2. Beauty Blender gąbeczka do makijażu, cena: 68 zł
https://beautyblender.net.pl/

3.  Matcha green tea powder, cena: 18 funtów
http://www.amazon.co.uk/Matcha-Green-Tea-Powder-Culinary/dp/B00DDT116M/ref=sr_1_5?ie=UTF8&qid=1447765445&sr=8-5&keywords=matcha+green+tea

4. Świece
http://www.diptyqueparis.co.uk/ 
http://www.yankeecandle.co.uk/

5. Buty treningowe Nike Metcon 1, cena: 105 funtów
http://store.nike.com/gb/en_gb/pd/metcon-1-training-shoe/pid-10319767/pgid-11099968