wtorek, 1 grudnia 2015

November 2015 - beauty favourites

Moi kosmetyczni faworyci minionego miesiąca.





1. Kiehl's Mifnight Recovery Concentrate



Dużo wcześniej o tym produkcie czytałam dobrego, a że do najtańszych nie należy, odwlekałam zakup. I wszystkim, którzy jeszcze się wahają - marsz do sklepu! Co prawda panie pracujące w Kiehl's są bardzo dobrze przeszkolone ze sprzedaży ;) Ale ten produkt to prawdziwa perełka na rynku kosmetycznym - i nie jest to ściema. Najlepsze serum jakie miałam, w połączeniu (lub bez) z kremem nawilżającym działa cuda na naszą skórę, niezależnie od jej typu. Ma konsystencję suchego olejku. Usuwa zmęczenie, skóra nie jest szara. Jest pięknie nawilżona i mięsista. Niedoskonałości zmniejszają się, pory są ściągnięte. Moja cera, która jest mieszana i z dużą skłonnością do błyszczenia, wręcz 'piła' ten produkt. Musiałam tylko uważać, żeby nie nałożyć za blisko linii włosów, bo wtedy rano wyglądały na lekko przetłuszczone. Gorąco polecam, warto zainwestować. Cena: 36 funtów.



2. La Roche-Posay Hydreane Richie



Moje drugie opakowanie tego kremu nawilżającego. Długo szukałam czegoś takiego dla siebie. Nie podrażnia, nie zapycha, super nawilża. Nadaje się i na noc i na dzień, pod makijaż. Zamawiałam przez internet, bo nie mogłam znaleźć ani w sklepach, ani w aptekach. Cena to około 35 zł. Nie wykluczam jednak, że następnym razem zdradzę go z kremem firmy REN, o którym wspominałam na Facebook'u ;)



3. Make Up Revolution Lipstick



Za cały (!) jeden funt, znalazłam to cudo kiedyś przypadkiem w Superdrag. Sceptycznie podchodziłam do tej firmy. I faktycznie jakość nie powala, nie jest to MAC, ale za taką cenę, taki wybór i te kolory... Zakochałam się w tym śliwkowym, matowym (?) odcieniu, idealnym na obecną porę roku.



4. Chloe 30 ml


Często czuję te perfumy na ulicy. Bardzo je lubię, ale przez tą powszechność wahałam się czy kupić. Do momentu kiedy zobaczyłam w sklepie tą przeuroczą małą buteleczkę - zakochałam się <3 Perfumy są piękne, bardzo dobrze mi się je nosi i również idealnie mi pasują na jesień i zimę, bo są dla mnie z tych 'cięższych' zapachów. Przesłodkie opakowanie! ;) I dobre do torebki, bo małe. Cena: 45 funtów.


1 komentarz:

  1. Czy to są chloe chloe EDP? Już od dłuższego czasu planuję je przetestować :) Czy to jest typowo kwiatowy zapach, czy raczej oryginalny, nieokreślony?

    OdpowiedzUsuń