Zachowany fragment wypowiedzi duetu BOHOBOCO.
Oto i on.
"Zauważyłaś, że w ciuchu od projektanta człowiek od razu inaczej chodzi? Sam mam takie ulubione jeansy, zakładam je non stop. I dobrze, bo ubranie trzeba "wynosić", a już na pewno to markowe.
Kamil: w sieciowym sklepie sprzedawcy mają cię w nosie. Tu ktoś przyniesie, doradzi, poprawi. Cenią twój czas i komfort. To jak z jedzeniem w przyjemnej restauracji, a nie z okienka drive-in.
Gilbert: zdarza się, że widzisz koleżankę i myślisz: "Co ona dziś zrobiła, że tak świetnie wygląda?". A ona jest w nowo upolowanych markowych butach. I moim zdaniem ta energia, którą ktoś włożył projekt, udziela się otoczeniu.
Kamil: Uwielbiam początek "Seksu w wielkim mieście", gdzie Carrie, Samantha, Charlotte i Miranda idą środkiem ulicy, na szpilkach, są świetnie ubrane i widać, że to czują. Obserwuję kobiety, które chodzą na wysokich obcasach. Zawsze zatrzymam wzrok na tej, która ma rasowy but od projaktanta. Bo za tym stoi cała filozofia wysokiej, drogiej szpilki, ale i unikalne rzemiosło, ręcznie wykonane detale, fantastycznej jakości materiały. Kobieta w takich jest w stanie przeforsować różne rzeczy. Bezcenne."
Żródło: Internet
Świetny tekst.
Dlatego lumpeksy, mające masę magicznych perełek. I kupowanie rzeczy droższej, ale jednej i porządnej. Inwestycja w siebie i swój styl. Rzeczy na długo, które nam się prędzej 'znoszą' niż znudzą.

.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz